Jak wymyślony lekarz wyleczył cukrzycę suplementem diety – bajka czy koszmar?

Cały czas prowadzimy kampanię: STOP kłamstwom  w internetowym handlu „lekami”, w której pokazuje bezradność pacjentów wobec nieuczciwych producentów pseudo-leków dostępnych w internecie. Kampania powstała, by piętnować nieuczciwy przekaz reklamowy, który preparatom o niepotwierdzonym składzie, udającym leki przypisuje nieosiągalną skuteczność, wykorzystuje naganne z punktu widzenia etyki triki sprzedażowe i wprowadza w błąd najsłabszych - bo chorych lub zmagających się z problemem zdrowotnym – ludzi.

 

Suplement nie leczy

To nieetyczne, bo suplementy diety nie leczą. Mogą uzupełnić dietę w brakujące składniki, ale wmawianie pacjentom, że tabletka kupiona w internecie ich wyleczy jest jawnym nadużyciem. Wykorzystanie w reklamach wymyślonych lekarzy, którzy zachwalają działanie suplementu to kolejna manipulacja, a wszystko to po to, by sprzedać – za grube pieniądze – „cudowny” suplement na odchudzanie czy potencję. Osoby zlecające tego typu reklamy nie mają żadnych skrupułów – najważniejsze jest przekonać pacjenta do kupna suplementu, w tej walce wszystkie chwyty są dozwolone. Tym bardziej, że w Polsce brakuje skutecznego mechanizmu kontroli reklam suplementów diety w internecie. Nic dziwnego, że producenci tych preparatów przekraczają kolejne granice. Czy zatrzymają się dopiero wtedy, gdy ktoś ich sugestie i manipulacje przypłaci życiem?

 

To niebezpieczne!

Wśród „cudownych leków” sprzedawanych w internecie znaleźliśmy reklamy preparatów dla diabetyków. Tutaj do zakupu przekonują nas nie tylko rekomendacje nieistniejących lekarzy, ale i …wymyślona pacjentka. To jednak, do czego posunął się ten producent lub osoba zlecająca reklamę, jest wstrząsające. Wymyślona bohaterka reklamy przekonuje w niej, że „lekarz się pomylił” przepisując jej lek na cukrzycę, więc źle się czuła. Na szczęście kupiła „cudowny” suplement z internatu, dzięki któremu „cukrzyca zaczęła się cofać”. Dodajmy, że „cudowny” suplement z internetu słono kosztuje, a zdaniem prawdziwych lekarzy cały opis reklamowy jest tylko manipulacją.

- Nieuczciwe praktyki sprzedawców i producentów bardzo często piętnują lekarze, działając w imieniu i w interesie swoich pacjentów – wyjaśnia Szymon Dziedzic, lekarz, który dziś zarządza projektem „Diabdis – opieka i edukacja diabetologiczna”. – Najgorszym scenariuszem, jaki mogę sobie wyobrazić jest ten, gdy osoba z cukrzycą zawierzy takiej stronie internetowej i porzuci terapię zleconą przez swojego lekarza. Skutki takiej decyzji mogą bezpośrednio zagrozić życiu pacjenta. Przytoczony przez Państwa przykład, w którym wymyślona postać opisuje, że specyfik wyleczył ją z choroby, a wymyślony lekarz diabetolog twierdzi, że poleca ów preparat swoim pacjentom, jest dla mnie najgorszym rodzajem manipulacji. Problemem jest to, że nieuczciwy sprzedawca zawierający na swojej stronie wprowadzające w błąd zapisy nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności, a powinien.

Stowarzyszenie interweniuje

– Uważamy za niedopuszczalne, by produkty przypisujące sobie działanie zdrowotne lub lecznicze pozostawały w obrocie poza jakąkolwiek fachową kontrolą – wyjaśnia Paweł Bernat, prezes Stowarzyszenia Leki Tylko z Apteki. – Dbające o obywateli państwo nie może sobie pozwalać na tolerowanie braku kontroli we wrażliwym obszarze związanym ze zdrowiem. Niezbędne są szybkie zmiany prawa. Będziemy o to zabiegać i nadal informować opinię publiczną o efektach – deklaruje prezes LTZA.

Akcję poparł Polski Związek Diabetyków. Zgłosiliśmy problem Głównemu Inspektorowi Farmaceutycznemu. O szczegółach będziemy informować na bieżąco.

Więcej na ten temat można przeczytać tutaj:

https://diabetyk.org.pl/kto-zeruje-na-chorych-na-cukrzyce/